Klimatyzacja w upalnie dni – zbawienie czy utrapienie?

słońceUfff, jak gorąco. Tegoroczne lato daje nam się bardzo we znaki. Patrzę na termometr i oczom nie wierzę: 38,5 st.C w cieniu!!! Pragnienie, by się szybko schłodzić jest bardzo kuszące. I, wbrew pozorom, łatwo to zrobić. Wystarczy ustawić bardzo nisko klimatyzację, jak to robią niektóre sklepy, biura czy nawet przychodnie i apteki. Przyjemny chłodek, szybka ulga, zbawienie od upału. Nie psuje się żywność ani leki. Dlaczego więc piszę w temacie tego posta o klimatyzacji jako o utrapieniu? Co złego jest w tym, że przebywamy w tym przyjemnym, rześkim mikroklimacie? Czytaj dalej

Uwaga – nie każda wirusowa jelitówka jest rotawirusem…

JelitówkaTwoje dziecko wymiotuje, ma biegunkę, być może jeszcze i gorączkuje, nie chce jeść… Wszyscy wokół też się zaraziliście. Powiesz: „Mamy rotawirusa!” Otóż, Drogi Czytelniku, nigdy, ale to nigdy tak nie mów, dopóki nie zostanie to potwierdzone odpowiednimi badaniami. Możesz się bowiem grubo mylić, a pomyła ta może kosztować Twoje dziecko ponowną utratę zdrowia. Dlaczego? Zapraszam do lektury. Czytaj dalej

Szpital, czyli wielka zdrowotna awaria

ChorobaI znów opóźnienie… Miałam opublikować wpis, ale się pogmatwało. Pisałam Wam o tym na facebooku… Potem znów miałam opublikować wpis… i znowu się pogmatwało. Piszę więc tutaj, bezpośrednio na blogu, bo przecież nie każdy z Was zagląda na facebooka, a z pewnością jesteście zniecierpliwieni brakiem wpisów, bo po tak pozytywnej zapowiedzi w poprzednim poście. Powód opóźnienia jest bardzo poważny i niezwykle przykry. Co zatem takiego się stało, że znów pojawiła się nieoczekiwana przerwa w pisaniu?

Czytaj dalej

O zastojach w krążeniu blogowym, czyli skąd ta przerwa?

Witajcie! Udało mi się w końcu napisać… Miałam zastój, duuuży, dłuuugi zastój. Bardzo brakowało mi czasu i nadal brakuje, lecz problem w moim nie pisaniu nie polegał wyłącznie na braku czasu (chociaż do niedawna tak mi się właśnie wydawało). To na czym polegał i co z tego wynika? Zapraszam do lektury… Czytaj dalej

Jak prawidłowo podawać krople do oczu i jakich błędów unikać?

OkoWitajcie! Właśnie rozpoczynam na blogu nowy dział, o którym wspominałam w tym wpisie: Wiedza – podstawa autorytetu. Tak, jak pisałam, w każdy pierwszy czwartek miesiąca będą pojawiały się tu artykuły specjalistyczne. Czego można się po nich spodziewać? Przede wszystkim wiedzy PIELĘGNIARSKIEJ, typowo PRAKTYCZNEJ, czyli dotyczącej tego, co konkretnie w naszej pracy robimy. Będą to wskazówki, jak profesjonalnie, zgodnie z najnowszą wiedzą i standardami, wykonywać swoje czynności zawodowe. Dziś pierwszy artykuł z tego cyklu – podanie leku do oka. Ta czynność wydawać się Wam może błahostką. Jak się jednak okazuje, nawet podczas wykonywania tego prostego zabiegu można popełnić błędy. Jak zatem prawidłowo podawać krople do oczu i jakich błędów unikać?

Czytaj dalej