Wiedza – podstawa autorytetu

WiedzaWitajcie! Przed Wami kolejny artykuł z cyklu budowania autorytetu w pielęgniarstwie. W tym wpisie przechodzimy do samego sedna tego tematu. Żeby być autorytetem w jakiejś dziedzinie, musisz wykazać się fachową wiedzą. Jednak samo posiadanie wiedzy nie wystarczy – wiedza, dopóki jej nie przekażesz innym we właściwy sposób często pozotaje martwa. Jest użyteczna…, ale tylko dla Ciebie. Tymczasem, Twoja wiedza powinna służyć również innym. By zyskać autorytet, musisz zatem posiadać wiedzę oraz dzielić się nią z innymi. Skąd zatem czerpać wiedzę oraz jak i z kim się nią dzielić? 

Zacznijmy od pierwszego pytania: skąd czerpać wiedzę?

  • Ze studiów – to podstawa naszego wykształcenia. Uczmy się nie po to, by tylko „ZZZ” (czyli: zakuć, zdać, zapomnieć). Podczas nauki, zastanawiajmy się, w jaki sposób będę mógł(a) wykorzystać każdy element wiedzy, którą właśnie staram się sobie przyswoić na egzamin – w praktyce (dotyczy to nawet tej, z pozoru zupełnie niepotrzebnej wiedzy – po głębszych przemyśleniach można bowiem dojść do naprawdę ciekawych i zaskakujących wniosków).
  • Ze specjalizacji i kursów: kwalifikacyjnych, specjalistycznych, dokształcających – jeżeli poszerzasz swoje kwalifikacje, używaj nowej wiedzy, rób coś więcej (zgodnie z kursem/specjalizacją) niż osoby, które tego kursu/specjalizacji nie mają;
  • Ze szkoleń, warsztatównie musisz koniecznie poświęcać wielu dni, tygodni, miesięcy na rozciągnięty w czasie kurs. Wystarczą kilkugodzinne warsztaty czy szkolenia, by wrócić do pracy wzbogaconym o nową wiedzę.
  • Z konferencji - najlepiej weź czynny w niej udział. Nic tak nie poszerza naszej wiedzy, jak własne wystąpienie publiczne. Dlaczego? Bo, aby dobrze wypaść, musisz przecież gruntownie zgłębić dany temat. Poza tym, gdy bierzesz czynny udział w konferencji, większą uwagę zwracasz też na innych prelegentów (bo porównujesz się z nimi i uczysz od nich, np. co zrobić, by było ciekawie, a jakich błędów unikać), a tym samym bardziej skupiasz się na wszystkich wystąpieniach i na prezentowanych treściach. Natomiast, gdy bierzesz w konferencji tylko bierny udział – Twoja uwaga umyka znacznie częściej – wiem to z autopsji ;)
  • Z literatury fachowej: książki, czasopisma – przeznacz jakiś jeden dzień w tygodniu, w którym poświęcisz np. 1,5 – 2 godzin na czytanie literatury fachowej. A może wolisz strategię małych kroków i poświęcisz na tę czynność tylko 20 minut, ale za to codziennie? Ważne, byś wyznaczył sobie stałe dni/pory dnia/ilość czasu na taką czynność, aby weszła Ci ona w nawyk;
  • Z własnego doświadczenia – zachęcam Cię do robienia sobie takiego przeglądu każdego dyżuru – np. indywidualnie – po powrocie do domu lub całym zespołem – pod koniec dyżuru (na ten temat przygotowuję dla Ciebie osobną prezentację, która pojawi się na blogu w następnym wpisie).
  • Od pozostałych członków zespołu terapeutycznego: od innych pielęgniarek, lekarzy, rehabilitantów, psychologów, dietetyków – każdy z nas ma inne doświadczenia i inną wiedzę. Gdy się nią wymieniamy, znacznie więcej się uczymy, niż gdybyśmy polegali wyłącznie na własnej wiedzy i doświadczeniu. A zatem czerp z wiedzy innych osób i wzbogacaj innych swoją wiedzą. 
  • Od pacjentów - pacjenci są bardzo cennym źródłem praktycznej wiedzy, bo dana choroba czy dolegliwość dotyczy bezpośrednio ich. Uwielbiają opowiadać o swoich dolegliwościach i uwielbiają być słuchani. Słuchając ich, okażesz im zainteresowanie, którego tak bardzo potrzebują, a przy okazji wiele się nauczysz. Nie każdy przypadek jest bowiem książkowy.
  • Z internetu - jest wiele stron, gdzie można uzyskać fachowe informacje medyczne, np. http://www.termedia.pl/http://www.mp.pl/. Nie bagatelizuj też forów internetowych – można na nich wyczytać wiele istotnych problemów zdrowotnych, z którymi borykają się ludzie. Nieraz można znaleźć naprawdę dobre rozwiązania (np. wspaniały kosmetyk na łojotokowe zapalenie skóry, Octopirox, znalazłam właśnie dzięki wypowiedziom innych ludzi na forum. Przetestowałam go na sobie (niestety, mam problem z ŁZS) i… okazał się rewelacyjny, a wcześniej pomagał mi tylko przepisywany przez lekarzy miejscowy steryd i lek immunosupresyjny, a więc leki znacznie poważniejsze niż… dermokosmetyk) – oczywiście, zanim polecimy pacjentowi forumowe wynalazki, trzeba sprawdzić ich wiarygodność.

Ok, a teraz przejdźmy do drugiego pytania: Z kim i jak należy dzielić się naszą wiedzą?

  • Przede wszystkim z pacjentami. Kiedy możemy pacjenta edukować? Zawsze, gdy mamy z nim jakikolwiek kontakt, czyli gdy, np. wykonujemy u nich iniekcje, pobieramy krew, zakrapiamy ucho czy oko. Na jaki temat wówczas edukować? Praktycznie, na każdy związany z wykonywaną przez nas czynnością, np. o tym, by po pobraniu krwi pacjent nie zginał ręki, tylko przytrzymał gazik na wyprostowanej ręce, by po podaniu leka do oka, nie mrugał, lecz potrzymał zamknięte oczy – przekazanie tych informacji zajmie nam kilka sekund, a pozwoli uniknąć przez pacjenta błędów i ukaże przed nim naszą wiedzę. Można też przeprowadzić dłuższą, indywidualną edukację, np. jak zmienić worek stomijny, jak wykonać pomiar glukometrem, jak stosować leki wziewne lub edukację zbiorową na oddziale na jakiś temat ogólny, istotny dla wszystkich pacjentów. Można zaplanować taką edukację na określoną godzinę i zebrać zainteresowanych pacjentów w sali konferencyjnej.
  • Z innymi pielęgniarkami – np. podczas wprowadzania nowej pielęgniarki do pracy, gdy gościmy na oddziale studentów pielęgniarstwa, czy przekazując całej załodze informacje z jakiejś konferencji, na której niedawno byliśmy i na której dowiedzieliśmy się jakiejś ciekawostki. I w ogóle, rozmawiajmy podczas dyżuru na tematy zawodowe.
  • Z lekarzami – gdy zgłaszamy lekarzom dolegliwości pacjentów, używajmy fachowego słownictwa. Gdy np. na zapisie monitora widzimy migotanie przedsionków, nie mówmy: „Doktorze, chodź popatrz na ten zapis, bo mi się on jakoś nie podoba”, ale nazwijmy go fachowo: „Doktorze, pacjent Kowalski ma migotanie przedsionków.” Jeżeli zdobyliśmy na jakiejś konferencji czy szkoleniu ciekawą wiedzę, która może być istotna także dla lekarzy, podzielmy się tą wiedzą z nimi. Możemy również ich podpytać, czego ciekawego oni dowiedzieli się na konferencjach, na których bywają i w ten sposób wymienić się informacjami i poszerzyć wzajemnie naszą wiedzę. Podczas wprowadzania nowego lekarza do pracy pomóżmy mu zaznajomić się z zasadami panującymi u nas na oddziale – bądźmy dla niego wsparciem i autorytetem w tym trudnym dla niego czasie. Podczas gdy gościmy na oddziale studentów medycyny, odbywających praktyki pielęgniarskie, pokażmy im, na czym polega nasz zawód i włączmy ich w wykonywanie naszych codziennych czynności.
  • Z rodziną pacjentaudzielajmy im informacji, np. w jaki sposób mają pacjenta pielęgnować w domu, jakie produkty żywnościowe mogą przynieść swojemu bliskiemu do szpitala, by były zgodne z zaleconą mu dietą, w jaki sposób mogą pomóc pacjentowi w domu radzić sobie z jego chorobą. Zachęcajmy rodzinę do zadawania nam pytań, poświęćmy jej trochę naszego czasu.

A Wy, jakie macie pomysły na to, skąd czerpać wiedzę oraz z kim i w jaki sposób się nią dzielić? Podzielcie się nimi w komentarzu.

A teraz ogłoszenie: Jako, że nasza wiedza stanowi fundament autorytetu, raz w miesiącu (w pierwszy czwartek miesiąca), na blogu będą pojawiały się odtąd również artykuły specjalistyczne (z różnych dziedzin pielęgniarstwa), które będą miały na celu ją nam przypomnieć/uaktualnić/rozszerzyć. A zatem 4 września pierwszy z nich :)

11 komentarzy dla artykułu “Wiedza – podstawa autorytetu

  1. Interesuje mnie psychiatria sądowa, jak wyglada praca pielegniarki w wiezieniu lub szpitalu wieziennym. Szukalam informacji ale tak naprawde nie ma zadnych artykulow w Polsce.

    • Bardzo, bardzo ciekawy temat – też się kiedyś nad tym zastanawiałam. Faktycznie, mało jest w Polsce takich informacji. Na studiach też się o tym chyba nie mówiło. Myślę, że najlepszy byłby tu wywiad z pielęgniarką pracującą w więzieniu. Hmmm… mamy tu w Krakowie więzienie. Na pewno pracuje tam jakaś pielęgniarka. Postaram się do niej dotrzeć, ale na pewno będę potrzebowała na opracowanie tego tematu dłuższego czasu – jako, że temat jest dla mnie zupełnie obcy, a prywatnie mam obecnie bardzo dużo obowiązków z Małą. Ale będę mieć go na pewno na uwadze, bo bardzo mnie nim zainspirowałaś.

  2. Cześć :)
    Prowadzisz bardzo ciekawego bloga, wiele wpisów mnie zainspirowało, bardzo fajnie się go czyta. Mam pytanie, czy mogłabyś opisać swoje początki w pracy, o trudnościach i wartych do przekazania nam, czytelnikom wydarzeniach? Jestem po studiach i niebawem zacznę szukać pracy, jestem ciekawa jak to wyglądało z Twojego punktu widzenia :)
    Powodzenia w pisaniu bloga, oby tak dalej !

  3. Wiedza wiedzą ale jest tylko teoretyczna jeśli nie jest poparta doświadczeniem. Mam znajomą pielęgniarkę z http://pielegniarka-warszawa.pl
    ma 18 lat praktyki, studia mgr , studia podyplomowe , jakieś jeszcze kursy i tak cały czas powtarza , że musi dokształcać się i cały czas być praktykiem aby nie wyjść z w prawy. Nawet głupie pobieranie krwi może sprawiać problem jak się pół roku tego nie robiło.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>