Szpital, czyli wielka zdrowotna awaria

ChorobaI znów opóźnienie… Miałam opublikować wpis, ale się pogmatwało. Pisałam Wam o tym na facebooku… Potem znów miałam opublikować wpis… i znowu się pogmatwało. Piszę więc tutaj, bezpośrednio na blogu, bo przecież nie każdy z Was zagląda na facebooka, a z pewnością jesteście zniecierpliwieni brakiem wpisów, bo po tak pozytywnej zapowiedzi w poprzednim poście. Powód opóźnienia jest bardzo poważny i niezwykle przykry. Co zatem takiego się stało, że znów pojawiła się nieoczekiwana przerwa w pisaniu?

6 marca. Moja córeczka ma doskonały humor. Bawi się, śmieje, raczkuje i, jak zwykle, głośno domaga tego, czego chce. Jest pełna energii. Rozrabia. Nic nie wskazuje na chorobę, ale wiadomo, podczas zabawy dotyka się własne dziecko i czasem ręka mamy wyląduje na jego główce. Zarówno mnie, jak i mężowi, główka ta, a zwłaszcza czółko wydało się tego dnia podejrzanie ciepłe. Było około południa. Zmierzyłam temperaturę 37,8 st.C.

„Oho” - pomyślałam – „pewnie się zaczyna jakaś infekcja, ale z drugiej strony… nic oprócz tego się jej nie dzieje – nie ma kataru, nie kaszle, jest pełna energii, ma wręcz bardzo dobry humor – może to od zębów?”

Nie dałam wtedy żadnego środka na zbicie temperatury, gdyż zgodnie z powszechnie znanymi zaleceniami poniżej 38 – 38,5 stopni temperatury nie należy obniżać. Położyłam córkę na drzemkę, jednak podczas jej trwania niepokój dawał mi się we znaki. Czułam, że coś jest nie tak, że trzeba było tę temperaturę obniżyć, zanim ułożyłam córkę na drzemkę. Ach, ta matczyna intuicja – gdybym wtedy jej zaufała i podała lek przeciwgorączkowy… Gdybym zaufała intuicji, a nie książkom i sztywnym zaleceniom pewnie nie byłoby teraz tego wszystkiego…

Ale wtedy nie zaufałam swojej intuicji. Córka obudziła się już po 40 minutach. Miała chłodne rączki (co nigdy nie zdarzało się, gdy spała w śpiworku), a kark, główka, plecki i klatka piersiowa były ciepłe. Pomyślałam, że zapewne urosła jej temperatura. Zmierzyłam – termometr wskazał 38,5 st.C.

„No, to teraz muszę już coś podać” – pomyślałam.

Jako, że Mała domagała się podania piersi, dałam jej ją. Ładnie zjadła (na tym etapie najada się już w kilka minut do syta) i wyciągnęłam z komody Ibufen. Nie zdążyłam jej go podać, bo Mała dostała drgawek gorączkowych (o tym, jak to przebiegało napiszę wkrótce osobny artykuł). Dziś napiszę Wam tylko tyle, że było to dla nas doświadczenie niezwykle traumatyczne i wstrząsające. Córka przez chwilę wyglądała, jakby nie żyła.

Zadzwoniłam po pogotowie, które zabrało nas tego dnia do szpitala. I wraz z tą godziną rozpoczęło się dla nas piekło. Tak, piekło – to, co nas spotkało w marcu to zdecydowanie najtrudniejsze, najbardziej bolesne i traumatyczne doświadczenie mojego życia. 

Zdiagnozowano u córki zakażenie układu moczowego, które Pani dr postanowiła leczyć dożylnie w szpitalu. I znów pojawił się u mnie dziwny niepokój (mimo że zwykle przecież myślę pozytywnie, więc tymbardziej było to dziwne). Intuicja mówiła mi: „Wypisz się na własne żądanie, jak już spanie gorączka, zrób diagnostykę drgawek ambulatoryjnie i domagaj się kontynuacji leczenia domięśniowo, bo Ci tu dziecko może coś groźniejszego podłapać” - ale znów, wbrew intuicji, zdałam się na zdanie lekarza, że lepiej będzie leczyć to zakażenie do końca w szpitalu. Zakażenie układu moczowego zostało ładnie wyleczone, ale niestety, pobyt powikłał się. Zarówno ja, mój mąż i córka złapaliśmy tam jelitówkę (u córki trwała aż półtora tygodnia) – jak to przebiegało – o tym też napiszę osobny artykuł. Przez to pobyt w szpitalu nam się wydłużył o kilka dni. Wyszliśmy (jeszcze w trakcie trwania biegunki), ale już w stanie całkiem niezłym 14 marca.

Nie nacieszyłyśmy się zbyt długo wolnością, bo już w następny dzień po powrocie do domu córka zaczęła kaszleć. Już wtedy podejrzewałam, co to może być… Na sali, na której ona przebywała, leżały dzieci z zapaleniem płuc (nie było więc właściwej segregacji chorych), a dwa dni przed jej wypisem w łóżeczku tuż nad jej głową leżał chłopczyk, który kaszlał na kilometr. Podejrzewałam, że ją zaraził. Niestety, moje przypuszczenia okazały się słuszne i mimo prób leczenia w domu, we czwartek 19 marca córka ponownie dostała drgawek gorączkowych przy temp. 38,4 st.C (mimo że podałam jej kilkukrotnie środki przeciwgorączkowe) i wylądowałyśmy znowu w szpitalu. Tym razem na oddziale zakaźnym z uwagi na biegunkę, która jeszcze trwała. Nie przyjęli nas na zwykły oddział dziecięcy, gdzie się jej nabawiła, tylko rzucili nas na inny oddział, na pastwę nowych bakterii i wirusów. i niestety, gdy zapalenie płuc już ustępowało i mogłybyśmy wyjść do domu, córka złapała rotawirusa. Przez co pobyt na oddziale wydłużył się o kilka dni. Mimo moich próśb nie nawadniano jej, bo ładnie ssała pierś, a przebieg infekcji wydawał się stosunkowo łagodny. Wypisano nas wczoraj jeszcze z kupami, ale w stanie całkiem niezłym. Dziś pojawiają się cechy odwodnienia. Mam jednak nadzieję, że będzie dobrze i że damy radę to opanować w domu.

Cały ten pobyt w szpitalu był dla nas czasem bardzo trudnym i bolesnym. W życiu nie powiedziałabym, że lekko ciepłe czółko zapoczątkuje taką gehennę. Idziesz do szpitala z dzieckiem prawie zdrowym, z lekką, tak naprawdę, nie zakaźną chorobą, a wracasz z jakąś nieokreśloną jelitówką zakażającą na całą rodzinę (nawet moją mamę, teściową i tatę, którzy przyjechali nam na chwilę pomóc), zapalenie płuc i rotawirusem. Wszystko w ciągu niespełna miesiąca. 3 zakażenia wewnątrzszpitalne. Wszystko na tak maleńką kruszynę, która nie rozumie, dlaczego nagle została wyrwana z jej domku i przewieziona w dziwne miejsce i jest poddawana tak licznym torturom, które nie mają końca…

Chcę, by to cierpienie już się wreszcie skończyło. Pragnę z całego serca zdrowia dla mojej kochanej, maleńkiej istotki. Zdrowia i spokoju dla nas wszystkich. Sił witalnych i radości. 

Nie o tym chciałam pisać na blogu. Nie chciałam doświadczyć takiej sytuacji. Ale skoro już taka sytuacja miała miejsce, to opiszę tutaj wszystko, bo to doświadczenie mocno obfituje w liczne wnioski i obserwacje – mam nadzieję, że to, co tu zostanie przeze mnie napisane da Wam wiele do myślenia.

Tymczasem proszę Was o modlitwę, pozytywną energię i trzymacie kciuków, by moja córka wyzdrowiała w pełni jak najszybciej.

46 komentarzy dla artykułu “Szpital, czyli wielka zdrowotna awaria

  1. Wpis rozdzierający serce :( Trzymam kciuki za zdrowie córeczki. Moja w podobnym wieku i aż boję się myśleć o tym co przeszliście.
    Pozdrawiam <3

  2. Moje 1,5roczne chłopaki chorują od połowy lutego z tygodniową przerwą. Całe szczęście jeszcze nie musiałam z dziećmi leżeć w szpitalu. Bardzo Wam współczuję, bo musi to być traumatyczne przeżycie i dla matki i maluszka :(

  3. Moniko, pozwolę sobie bardziej bezpośrednio z racji łączącej nas niełatwej profesji ,artykuł bardzo poruszający.Mam wrażenie, że bakterie i wirusy dzisiaj są znacznie bardziej zjadliwe i niebezpieczne niż to miało miejsce kilkanaście lat temu,kiedy moje dzieci były małe. Mam nadzieję, że już jest wszystko ok, z pamięcią w modlitwie .Bogusia

  4. After looking at a few of the articles on your web site, I truly appreciate your technique of blogging.
    I added it to my bookmark website list and will be checking back in the near
    future. Please visit my website as well and tell me what you think.

  5. Great post. I was checking continuously this blog and I’m impressed!

    Extremely useful information specially the last part :
    ) I care for such information a lot. I was looking for this particular
    information for a very long time. Thank you and good luck.

  6. If you desire to look for something trendy or fashionable then go for it.
    There are great traditions of storytelling in most societies.
    Crochet a Bunny Girl ‚ Using a 3′ doll head to make your own bunny doll.
    If you like the nicely dressed person you see in the mirror, then,
    certainly your confidence will be boosted to a greater extent.
    Get your top and bottom from the same seller in order
    to get the right match. Therefore, curvy women often pick clothes
    that neither match their style nor personality.

  7. Make money on autopilot is available for all of us. This shows
    you how user friendly these templates are. Once each item on the list of
    services is defined, select all of the individual items for that
    list, click the Home tab on the ribbon and choose Bullets again to turn the
    bulleted list formatting back on for that block of text as shown below:.

  8. An outstanding discuss! I have just sent out this
    to a friend who was conducting a little homework on this.
    And he actually ordered me lunch simply because I 
    stumbled upon it for him. So let me reword this. Thank
    YOU for the meal! But sure, thank you for spending time to discuss
    this subject here on your web site.

    the web site ; daemon tools free

  9. You are sure to have a wonderful time watching good movies through this channel.
    The files on the hard drive are easy to upload to 
    online hosts such as You – Tube, Facebook and Vimeo.
    You’ll find the news you want about every upcoming major motion picture.

  10. You obtained two alternatives when it arrives to marketing your dental practice:
    1) You can either ‚spray and pray’ which is when you market
    to every single Tom, Dick and Harry in your neighborhood.

    Hall is the primary cast of Dexter from very first year up to the final time.
    The show also follows developments in emerging industries such
    as the green energy industry.

  11. uk we also have a great selection of gifts that will make the
    day so special. If you want to make it extra fun, suggest to 
    your guests that they wrap their gifts to resemble a nursery
    rhyme book and award a gift to the person with the
    most creative gift-wrapping. How many baby showers have you attended
    where there were NO games played.

  12. Hello would you mind letting me know which webhost you’re
    working with? I’ve loaded your blog in 3 different browsers and I must say this blog
    loads a lot faster then most. Can you recommend a good
    hosting provider at a fair price? Thanks, I appreciate it!

  13. This will be done by a comparative study of both,
    listing the drawbacks and advantages of both. Basically, our socialization skills would improve and we would become more
    conscious of our civic duties. Adornments are often used
    for decorative touches on the furniture.

  14. Aw, this was a very nice post. Spending some time and actual effort to create a top
    notch article… but what can I say… I hesitate a whole lot and don’t seem to 
    get anything done.

  15. Great items from you, man. I’ve understand your stuff prior to and you are just extremely fantastic.
    I really like what you have bought here, certainly like what
    you are saying and the way in which during which you assert it.
    You make it entertaining and you still care for to stay it wise.

    I cant wait to read far more from you. That is actually a terrific website.

  16. Hi I am so happy I found your web site, I really found you by mistake, while I was browsing on Yahoo for something else, Nonetheless I am here now and
    would just like to say thank you for a tremendous post
    and a all round thrilling blog (I also love the theme/design), I don’t
    have time to read it all at the moment but I have bookmarked it
    and also added your RSS feeds, so when I have time I will be back to read a lot more, Please do keep
    up the great work.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>